obserwuj mnie!

snapchat
  • Mae pytanie! Wylatuje za tydzie do Izreala Tel Aviv Jerozolimahellip
  • Ostatnio poopowiadaem troch o Pokoleniu Z i Millennialsach w programiehellip
  • Dobra moe w Warszawie dzi spad nieg  ale tohellip
  • W Poznaniu ZAWSZE najlepiej! poznan weekend friends oldcity architecture vscotravel
  • Zajrzyjcie na BRYKSit Nowy wpis  troch o przyszoci telewizjihellip
  • Hej! Jeeli jutro bdziecie chcieli spdzi ze mn poranek tohellip
  • Lets create something great  lacoste work LacosteMotion LacosteWatch lacostehellip
  • Barcelona mood  Czy jak bd wstawia zdjcia z ciepychhellip
  • Niedzielne spacery po Warszawie? Kocham  catfootwearpl lovemycity warsaw walkhellip
  • Home
  • /
  • Lifestyle
  • /
  • Lubię Cię, ale na Facebooku – o życiu towarzyskim w social media

Lubię Cię, ale na Facebooku – o życiu towarzyskim w social media

Pewnie byłeś kiedyś świadkiem sytuacji, gdy kilka roześmianych nastolatek robi sobie serie zdjęć typu selfie, próbując uchwycić ten najlepszy kadr, gdzie wszystkie wyjdą w ich mniemaniu dobrze. Może nawet zdarzyło Ci się usłyszeć wymianę zdań, gdzie padają zwroty typu „zobacz jak mi skomentował to zdjęcie” lub poekscytowane „patrz ile mamy już lajków!”.

Tekst pojawił się również w Media Marketing Polska

Czy będąc świadkiem tych zdarzeń, zmusiły Cię one do refleksji na temat mediów społecznościach i ich konsumpcji? Przemyśleń na temat zmieniających się potrzeb interakcji międzyludzkich? W jakim kierunku one zmierzają i jaki mają wpływ na nasze postrzegania świata? Często wspominano już, że młode pokolenie nie dzieli świata na online i offline, ale rzadko mówi się jakie niesie to ze sobą konsekwencje. No i w końcu, jak na tym starają się korzystać marki i wszechobecna reklama?

giphy (8)

giphy (9)

Nasz lifestyle, nasz social

Żyjemy coraz szybciej. Mamy wiele obowiązków, problemów, dodatkowych zajęć oraz zaplanowanych spotkań. Oprócz codziennych zadań, powinniśmy jeszcze znaleźć czas dla naszych bliskich i znajomych. Musimy przecież jakoś zaspokoić nasze potrzeby emocjonalne. Wiadomo, jesteśmy z natury dość towarzyscy i pragniemy kontaktu.
Niestety, ale aby to pogodzić i znaleźć czas na wszystko, przydałyby się dodatkowe godziny dołożone do doby. Na nasze szczęście pojawiły się media społecznościowe.

I nagle wszystko stało się prostsze. Przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Aby przypomnieć ludzkości o swoim istnieniu na kanałach social media, wystarczy tylko wrzucić post albo zdjęcie. Wtedy Twoi znajomi, rodzina, czy nawet osoby których nawet nigdy nie widziałeś na żywo, lajkują aktywność lub nawet nawiązują z Tobą kontakt poprzez pozostawienie komentarza. Dla grupy osób, a szczególnie millenialsów i nastolatków, jest to równoważne z powiedzeniem sobie „cześć” na ulicy lub nawet z wymianą kilku krótkich zdań. Pozostawiamy po sobie jakiś ślad naszej obecności. Staramy się w ten sposób podtrzymać naszą znajomość w wirtualnym wydaniu, bo często nie mamy czasu lub jesteśmy za daleko na spotkanie twarzą w twarz. Oczywiście nie jest to w pełni wartościowa interakcja, tylko zwykłe kliknięcie „lubię to” na ekranie naszego smartfona. Wszystko byłoby w porządku, gdyby onlinowe interakcje często nie wypierały tych offlinowych. Wygrywają one prostotą, wygodą i mniejszą potrzebą zaangażowania się w relacje. Chcemy przecież żyć wygodnie i szybko.

giphy (10)

Marka z ludzką twarzą

Jednym z największych beneficjentów tej sytuacji mogą być marki. Muszą tylko to dobrze wykorzystać. Dzięki mediom społecznościowym zaczynają komunikować się ze swoimi konsumentami na całkiem nowym poziomie. Wchodzić z nimi w wirtualne interakcje i angażować ich emocjonalnie. Podobnie jak w omawianym wcześniej przypadku, onlinowy dialog, kliknięcie lubię, czy wrzucenie nowego posta w komunikacji B2C, może wywołać podobne sprzężenie zwrotne u naszego odbiorcy jak podczas innych socialowych interakcji ze znajomymi. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że media społecznościowe dają szanse markom zyskania ludzkiej twarzy. Przykładów takiej komunikacji, gdzie brand stara się wejść w szerszy dialog z fanami nie trzeba szukać daleko. Dobrym materiałem do analizy są często marki kosmetyczne, które rozmawiają na swoich fanpage’ach oraz profilach z konsumentkami. Niejednokrotnie zachowują się na nich jak starsze siostry, czy koleżanki, które doradzają w sprawach związanych z urodą, inspirują czy nawet same pytają się o zdanie swoich fanów.

Prawdziwe osobistości

Większość znanych marek na swoich kanałach social media prowadzi tak komunikacje z fanami, aby konsumenci zaczęli łączyć ich produkty z pewnymi emocjami. Pobudzają wyobraźnie sportami ekstremalnymi jak Red Bull, inspirują jak Ikea, są kreatywni jak Starbucks czy starają się być trendy jak H&M. To ich komunikacja, wymiany zdań z fanami, real-time marketingowe posty komentujące pewne wydarzenia, składają się na ich własny, unikalny charakter. A ludzie tak jak lubią otaczać się osobami z podobnym charakterem, tak jako konsumenci robią to samo otaczając się markami, które dobrze rozumieją i im odpowiadają. I nie mam tu na myśli fanboy’ów. Często robimy to nawet podświadomie.

Zrzut ekranu 2016-03-27 o 00.16.31

Zrzut ekranu 2016-03-27 o 00.17.42

Przykłady komunikacji ww. marek

Online vs. Offline

Żyjemy w bardzo dynamicznych czasach. Szczególnie jeżeli mówimy tu o technologii i o jej wykorzystaniu w komunikacji międzyludzkiej, ale i też w marketingu. Jeszcze kilkanaście lat temu mało kto spodziewał się, że social media w ogóle powstaną, a obecnie często pełnią one jeden z poważniejszych filarów naszej znajomości z drugim człowiekiem.
Media społecznościowe na pewno ułatwiają nam życie oraz dają szanse markom na bardziej emocjonującą komunikacje z konsumentami. Z drugiej strony paradoksalnie oddalają nas od realnego kontaktu z naszymi bliskimi i znajomymi, dając nam jedynie substytut nawiązanej łączności. Warto głębiej zastanowić się nad ich wpływem na nasze życie i zadać sobie personalne pytanie – czy sprawiają, że jestem szczęśliwszy? Odpowiedź pewnie sam doskonale znasz i nie musi być ona taka sama u każdego.

::

Gify: www.giphy.com

Dodaj komentarz